Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

wpisy na blogu

„Fachowcy”

Data dodania: 2012-02-13
wyślij wiadomość

Dlaczego tacy jeszcze są? I dlaczego przy pierwszych sygnałach, że są mało fachowi ciągle u mnie pracują. Tzn. teraz już nie ale wtedy jeszcze pracowali. Te sygnały to rozmowa. Człowiek pyta o coś konkretnego a oni nie wiedzą o czym się mówi i tłumaczą, że robi się inaczej. Albo pierwsze efekty ich pracy, do których mam „ale”. Już wtedy powinno się powiedzieć wyp… dziękuję za współpracę, proszę zabrać swoje zabawki i opuścić mój teren. Dlaczego wtedy nie zawsze się reaguje? Powodów pewnie jest wiele trzeba tylko zdać sobie sprawę, że większość z nich jest nieistotna i wywalać „fachowców”. Lepiej teraz, niż później przez lata narzekać, że się tego nie zrobiło. Ale do rzeczy.
Nieśmiertelne kafelki. Już wcześniej pisałem jak to źle zaczeli, krzywo, problemy z dylatacją. Zmieniłem jednych na drugich. W samym układaniu w zasadzie zrobili to co chciałem ale niestety doszło do fugowania i … no właśnie ręce nam się załamały, nogi ugięły itp. Kafelki wybraliśmy Paradyż Legno Brown takie udające drewno, nawet na swojej powierzchni mają odpowiednią fakturę. Do tego pasowała nam bardzo ciemna brązowa fuga np. Wenge Atlasa. W Castoramie polecono nam Ceresita CE 43 w kolorze chocolate czyli też ciemny brąz jak nam pasuje a fuga elastyczna z włóknami szklanymi. „Fachowcy” zrobili swoje, na następny dzień mieliśmy tylko zetrzeć pyłek z kafelków. Ten pyłek okazał się drogą przez mękę. Każde zagłębienie w fakturze kafelków miało w sobie fugę.


blog budowlany - mojabudowa.pl

Na dodatek fuga ta zrobiła się jakaś taka jasno szara zamiast czekoladowa i efekt był przerażający. Gdy fuga jest mokra to kolor ma odpowiedni, gdy wyschnie – szary.
Na mokro:

blog budowlany - mojabudowa.pl


Na sucho:

blog budowlany - mojabudowa.pl


Poszedłem do Castoramy powiedzieć co się stało z kolorem fugi to pierwsze co usłyszałem: „fuga przelana wodą”, że niby za dużo wody. Tylko jeden ze sprzedawców nieśmiało szepnął, że to nie ma znaczenia. Ale gdy opisałem konsystencję jaka była (taka miękka plastelina) zadzwonili do ceresita. Tam też oczywiście zaczęło się od „przelania” ale skończyło na chemii „Mellerud – środek do usuwania zamglenia cementowego”, która miała pomóc wyczyścić kafelki i przywrócić kolor fudze. Wcześniej oczywiście wypróbowałem inne środki i mogę opisać je tak (w kolejności stosowania):

blog budowlany - mojabudowa.pl


Atlas Szop – w rozcieńczeniu z tabelki na opakowaniu nie działa tzn. nie ma efektów na tej fudze, kafelki się nie zmywają. Nie rozcieńczony, działa tak sobie, trzeba sporo się naszorować.


Mapei Keranet – podobnie jak Atlas trzeba szorować ale efekt chyba szybszy.


Sann Profi – Przypadł do gustu mojej żonie, bez szorowania, tylko przetarcie (namoczenie tym środkiem) i pozostawienie na chwilę odbarwia fugę do takiego ceglastego koloru. Potem już zwykłą wodą zmywa się ta odbarwiona fuga przy średnim szorowaniu.

blog budowlany - mojabudowa.pl


Mellerud – mój faworyt, po namoczeniu i krótkim odczekaniu lekkie szorowanie i przemycie wodą pozostawia chyba najczyściejszy kafelek. Nawet fuga przybrała jakiś taki normalny kolor nie ciemnej ale czekolady. Niestety ma wady – strasznie śmierdzi, trzeba najbardziej wietrzyć bo można się zatruć. Wszystkie ww. płyny śmierdzą ale ten zostawia je daleko w tyle w smrodzie. I druga wada (a może w naszym przypadku zaleta) to gdy zostawię ten płyn dłużej na fudze i nie zmyję to wyżera ją i trzeba kłaść nową. I chyba tym się właśnie skończy. Sam położę nową fugę Wenge Atlasa.
 

7Komentarze
Data dodania: 2012-02-13 10:18:21
no współczucia nas również czeka zrywanie fugi bo była położona za wysoko i z 1mm zrobiło sie 2,5 mm. Co do faktury kafli to porostu panowie się nie przyłożyli i fugi nie doczyścili jak był na to czas. Myślę ze wpis powinien dać innym do myślenia co będą kładli płytki z faktur. No dzięki wam mamy test preparatów
odpowiedz
Data dodania: 2012-02-13 12:03:00
właśnie dlatego postanowiłam, że oprócz hydrauliki wszystko robię sama. Kładę te cholerne płytki dwa miesiące, ale wiem że będą zrobione dobrze, a nawet jeśli- to sama je spieprzę. Ręce opadają, bardzo Wam współczuję- nie dość że stres to jeszcze teraz dużo roboty z czyszczeniem
odpowiedz
Data dodania: 2012-02-13 12:49:13
O masakra,i wez tu człowieku zaufaj fachowcowi.Naszczęście u nas będzie robił Mój tata a więc mamy zaufanie:))Pozdrawiam i oby to ostatnie takie doświadczenie u Was:))
odpowiedz
Data dodania: 2012-02-13 13:57:43
Jakiś czas temu śmiałam się gdy koleżanka opowiadała o coraz to nowych "ubraniach roboczych" pozostawionych przez wyrzuconych fachowców. U nas też ta góra jest imponująca. W 90% dostępni na rynku fachowcy wychodzą z założenia, że "tak musi być" , "nie można inaczej". Myślę, że wymiana fugi będzie najlepszym rozwiązaniem.
odpowiedz
Data dodania: 2012-02-13 13:57:47
Jakiś czas temu śmiałam się gdy koleżanka opowiadała o coraz to nowych "ubraniach roboczych" pozostawionych przez wyrzuconych fachowców. U nas też ta góra jest imponująca. W 90% dostępni na rynku fachowcy wychodzą z założenia, że "tak musi być" , "nie można inaczej". Myślę, że wymiana fugi będzie najlepszym rozwiązaniem.
odpowiedz
iwon28  
Data dodania: 2012-02-13 14:54:13
to że fuga została przelana wodą to wierutna bzdura!!!!! A to, że kafle porowate ciężko się myje to nic nowego i duże znaczenie ma jakość fugi!!!!!
odpowiedz
Data dodania: 2012-02-14 10:43:02
re: Majolika
Widziałem jak wiele robisz sama i dlatego wielki szacun. Ja też kafle zrobiłbym sam ale problemem jest czas. Czeka kuchnia (te kafle są też w kuchni) i schody na poddasze a ja nie mam tyle urlopu aby nadgonić.
odpowiedz

Docieplenie nad schodami

Data dodania: 2012-02-07
wyślij wiadomość

W miejscu w którym staną już niedługo schody jest zbyt duża wysokość abym sam wykonał docieplenie dachu. Zrobili to za mnie „fachowcy”. Rozstawili rusztowanie i w 4 dni dokończyli docieplenie, przykleili folię i ułożyli regipsy pod malowanie. Jutro czyli w 5 dzień mają korytarz przy tych przyszłych schodach pomalować. Generalnie nie było źle ale trzeba „fachowców” pilnować lub robić samemu bo sobie człowiek zawsze zrobi jak najlepiej. Pierwsze to zbyt mocno poupychali kawałki wełny między krokwiami zamiast wykorzystać jeden taki na wymiar i nie wciskać go za bardzo. Zresztą tu nie ma co wpychać bo krokwie to 18cm a wełna 15cm czyli przerwa na wentylacje pozostaje. A to co upchane nie wyglądało dobrze

blog budowlany - mojabudowa.pl


Sam to poprawiłem z rusztowania, gdy ich nie było i zasznurowałem bo oni tego nie zrobili. Druga poprawka to wieszaki odwrotnie założone co widać na fotce. Sprężynujące fragmenty wieszaka które mają go stabilizować wygięte były na zewnątrz – kazałem im poprawić i teraz jest dobrze.

 

blog budowlany - mojabudowa.pl


Przejścia wieszaków obrotowych przez wełnę zostały dodatkowo przykryte warstwą wełny aby nie było „dziur”. Niestety nie zrobiłem jeszcze fotki jak to wygląda.

blog budowlany - mojabudowa.pl
 

A poniżej folia i regipsy:

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Kafle c.d. i ocieplanie c.d.

Data dodania: 2012-01-25
wyślij wiadomość

Kafelkarze po wyjaśnieniach powoli kończą salon, kuchnię i przejdą do przedpokoju i wiatrołapu. Wszędzie te sam Paradyż Legno Brown udające drewno. Zaczyna to wyglądać ok. Dylatacja jeśli kiedyś da o sobie znać czyli będą kafle pękać to wymienimy pęknięte i jeśli będzie trzeba natniemy całość czyli kafle i wylewkę robiąc nową, prawidłową dylatację. Na razie taka jest decyzja.

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl


Ciągle też ocieplam poddasze. Pierwsza warstwa już skończona. Długo to trwa bo na budowę jadę dopiero po pracy a czasem jak np. wczoraj trzeba było zrobić ustalenia dotyczące obudowy kominka i jakieś inne drobiazgi więc na budowie byłem dopiero po 19tej. I tak to idzie małymi kroczkami do przodu bo już brakuje kasy na robociznę. Ale pojawiły się pierwsze konstrukcje na sufit z regipsów. Tak się zastanawiam jak teraz tam powkładać wełnę aby się nie namęczyć. Jarecki71 jakoś sobie dał z tym radę. Może wkładał ją z jętek ale ja nie mogę bo mam podłogę na strychu. Muszę go zapytać może podpowie coś fajnego.

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

2Komentarze
Data dodania: 2012-01-25 12:21:34
Ładne kafelki, małymi kroczkami ale do celu:))pozdrowionka
odpowiedz
Data dodania: 2012-01-25 18:46:34
Masz rację rozkładałem ją z góry.W twoim przypadku brak mi pomysłu.Mogę tylko podpowiedzieć że ja dodatkowo pchełkami skręciłem z dwóch stron profil CD do wieszaka.Robiąc próbę siłową zauważyłem że jest to najsłabszy punkt.Nie znalazłem tego w sieci ale u mnie cała wełna leży na ruszcie i wraz z płytą przekroczy 15 kg/m2.
odpowiedz

Problem z kafelkami – prośba o pomoc.

Data dodania: 2012-01-23
wyślij wiadomość

A właściwie dwa problemy. Jeden to faktycznie kafle źle zaczęte. Na fotce poniżej widać jak kafelki, które zaznaczyłem strzałkami powinny być całe a są coraz bardziej docinane.

blog budowlany - mojabudowa.pl


Potem w pośpiechu kafelki były źle układane. Na fotkach poniżej czarnymi strzałkami zaznaczyłem rogi, które się „mijają”, czerwoną strzałką fugę 2 mm a zieloną strzałką fugę 5 mm (wszystkie powinny być 2 mm.

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Na razie nie będę pisał kto mi układał te kafelki, bo może coś wspólnego wymyślimy.


Drugi problem to dylatacja, krzywo wykonana, tzn. nie równoległa do odpowiednich ścian, „przekoszona” o całe 7 cm!!! Czerwoną kredą zaznaczyłem jak powinna być wykonana dylatacja aby kafelki w miarę pasowały a niebieską aby była dobrze nacięta zaczynając od rogu wejścia. Na fotkach dorysowałem sztucznie czarną linię pokazującą faktyczną dylatację ponieważ była słabo widoczna.

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl


Wykonawca posadzek jest gotowy naciąć drugą prawidłową dylatację. Warto to zrobić? Ktoś kiedyś miał coś takiego? Przez całe te kłopoty (fuszerkę) z kaflami i dylatację powoli myślę czy nie zaryzykować i nie nacinać kafli i nie robić na nich dylatacji. Może nie pękną. Napiszcie, kto ryzykował i nie robił na kaflach dylatacji i czy popękały czy nie?
 

6Komentarze
glx19a  
Data dodania: 2012-01-23 00:20:23
Oj nie pomogę, bo nie wiem , ale będę śledzić , bo ważny temat:))
odpowiedz
Data dodania: 2012-01-23 01:25:41
Dylatacja dla kafli przy podłogówce powinna być,czy bez podłogówki to nie wiem. To że te kafle są docinane (zdjęcie 1) to może wynik tego,że ściana nie jest równo wybudowana.
odpowiedz
Data dodania: 2012-01-23 07:14:43
Ściana jest w miarę ok. Gdyby kafle nie były docinane tylko tak układane aby te zaznaczone nie docinać to w pobliżu dylatacji ta strona kafli, która "odjechała" od dylatacji (widoczna na fotce nr 4) "odjechałaby" znacznie mniej i znalazła się na czerwonej linii prawidłowo naciętej dylatacji.
odpowiedz
kmarek-k1
Data dodania: 2012-01-23 08:48:11
witam, tak z ciekawości, posadzka jest zdylatowana przy ścianach, a kafle już nie?
odpowiedz
Data dodania: 2012-01-24 13:14:51
a to kżyżaków nie wyjęli przed fugowaniem
odpowiedz
Data dodania: 2012-01-25 00:01:15
re:
Dylatacje są ale faktycznie może za małe bo milimetrowe, tzn. tak od 1 do kilku milimetrów, jak im wyszło. Musiał by ktoś fachowym okiem zobaczyć i powiedzieć czy nie za małe. Krzyżyki zostały już częściowo wyjęte. Na fotkach są ale przed fugowaniem wszystkie znikną.
odpowiedz

Ocieplanie wełną

Data dodania: 2012-01-16
wyślij wiadomość

Właśnie zacząłem ocieplanie Isoverem. Jak podaje producent wełna nie wymaga sznurkowania. To fakt, trzyma się sam pomiędzy krokwiami i to pomimo tego, że u mnie rozstaw krokwi jest dość spory: 90 cm. Dzięki temu idzie dosyć sprawnie, układamy z żoną całe pomieszczenie i potem je sznurkuję. Żonie nawet się spodobała ta praca. Niestety mnie męczy bo jestem chyba uczulony na tą wełnę i to pomimo różnych fartuchów, maseczek i okularów, które parują i szybką są nieprzydatne. Sporo już zrobiliśmy przez weekend. Zostało do zrobienia: połowa strychu, piony nad oknami połaciowymi i przestrzeń nad przyszłymi schodami bo za wysoko. I tu mam pytanko do blogowiczów jak najlepiej obrobić okna i zakończyć dach przy kalenicy. Może macie jakieś dobre fotki z tego etapu?

Znaczek braku konieczności sznurkowania.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Tu w łazience trzeba będzie jeszcze obrobić okno.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Wełna ułożona bez sznurkowania.

blog budowlany - mojabudowa.pl

U tu już sznurkowana. Wolę wykonać sznurkowanie, zawsze to pewniejsze trzymanie.

blog budowlany - mojabudowa.pl

Strych. Jak najlepiej obłożyć kalenicę?

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl
 

1Komentarze
Data dodania: 2012-01-16 12:17:19
No pięknie Wam to idzie. My już mamy to za sobą, ale wełna daje popalić :) My ocieplaliśmy Ursą całość, ale brakło nam trochę i kupiliśmy rolkę Isovera. I powiem szczerze że Isover pylił się chyba trzy razy bardziej. Ale każdy przez to musi przejść :) Teraz już z górki
odpowiedz
marysia-tylice
ranga - mojabudowa.pl elita
Wyślij wiadomość do autora OBSERWUJ BLOGA
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 185964
Komentarzy: 365
Obserwują: 51
On-line: 9
Wpisów: 98 Galeria zdjęć: 430
Projekt MARYSIA
BUDYNEK- dom wolno stojący , parterowy z poddaszem bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - Tylice
ETAP BUDOWY - V - Okna i drzwi
ARCHIWUM WPISÓW
2014 marzec
2013 wrzesień
2013 maj
2013 kwiecień
2012 listopad
2012 maj
2012 kwiecień
2012 marzec
2012 luty
2012 styczeń
2011 grudzień
2011 listopad
2011 październik
2011 wrzesień
2011 sierpień
2011 lipiec
2011 czerwiec
2011 maj
2011 kwiecień
2011 marzec

OBECNIE NA BLOGU
1 niezalogowany użytkownik